
Zachód kontra Świat Arabski - jak to jest?
Tłumaczenie tekstu dr Ahmeda Mustafa. Mieszkający w Londynie pisarz arabski opublikował ten tekst w GulfNews – anglojęzycznej gazecie wydawanej w Dubaju. Do tłumaczenia dodane zostały komentarze i wyjaśnienia dla czytelnika polskiego.
W siódmą rocznicę wydarzeń września 2001, nie słabnie w krajach Zachodu debata na temat świata arabskiego. Wydarzenia 11 września spowodowały, że zwykli ludzie Zachodu bardzo negatywne postrzegają świat arabski. Chociaż wydaje się, że ten negatywny stereotyp budował się przez dziesięciolecia.
Po wydarzeniach w Nowym Jorku, nastąpiły wydarzenia w Madrycie i Londynie i społeczności arabskie i muzułmańskie w Europie stały się obiektem podejrzeń, zwłaszcza jako sprawcy zamachów bombowych przygotowywanych w warunkach chałupniczych.
Jak wydarzenia 11 września i późniejsze wykształcily ogólne postrzeganie muzułmanów i Arabów? W jakim stopniu zachowanie tych wspólnot umocnily ten negatywny wizerunek? I co można teraz zrobić?
Wiele opinii jest zgodnych, że negatywne postrzeganie Arabów i muzułmanów jest stare a wydarzenia 11 września pogłębiły je. Redaktor naczelny arabskiej gazety wydawanej w Londynie Asahrq Alawsat Ebrahim Ali powiedział: „Nie możemy zaprzeczyć, że wracają negatywne obrazy z 9 / 11, ale należy zapytać, dlaczego do tego doszło? Nie możemy ignorowac problemu 11 września, gdy ludzie obserwowali z niedowierzaniem, co się wydarzyło w Stanach Zjednoczonych i do tej pory nie mogą zrozumieć, w jaki sposób niektórzy ludzie uzasadniają masowe mordowanie przez niektóre fanatyczne idee. Nie można szukać usprawiedliwienia dla tych wydarzeń, zakładając, że można było je przewidzieć i przezwyciężyć ekstremizmu przez otwarty dialog wśród świata arabskiego".
Brytyjski dziennikarz specjalizujący się w tematyce środkowego wschodu, John Owen, zgadza się, że negatywny wizerunek Arabów i muzułmanów na Zachodzie sięga zamierzchłych czasów i powiedział, że początki tego postrzegania mają korzenie w wyprawach krzyżowych. Ale wydarzenia 11 września mogą spowodować, że kozłem ofiarnym całej sytuacji staną się społeczności muzułmańskie mieszkające na Zachodzie.
Dyrektor londynskiego Instytutu Arabskiej Mysli Politycznej – dr Azzam Tamini dodaje: ”Wydarzenia 11 września narażają na duże pogłębienie kryzysu politycznego na dużą skalę na całym świecie. Mieliśmy problemy z wzajemnym postrzeganiem i z wzajemnymi relacjami dużo wcześniej niż dzień 11 września 2001. Jest to godne ubolewania, ale to tylko potwierdza moją teorie szantażu. To jest tak, jakby historia rozpoczęła się 11 września a nie wieki temu, gdy znaczna część muzułmańskich narodów żyła pod hegemonią Zachodu”
W ogólnym postrzeganiu zwykłych ludzi Zachodu podejrzenia kierowane pod adresem Arabów i muzułmanów wzrosły po 11 września i są źródłem islamofobii w ten czy inny sposób.
Świat arabski liczy miliony mieszkańców. W zachodnich mediach zagościly informacje o kilku fanatykach, którzy przez swoje działania położyli cień na całej społeczności arabskiej. Media zachodnie bardzo niewiele czasu poświęcają krajom arabskim. Główne informacje dotyczą zamachów bombowych, terroryzmu. W niektórych donosach medialnych można dowiedzieć się o przedsięwzięciach budowlanych, które traktowane sa przez pryzmat ciekawostki.
Dr Tamimi twierdzi: "Rzeczywiście, coraz więcej ludzi na Zachodzie wykazało wrogość do islamu, muzułmanów i Arabów po 11 września. Kampanie prowadzone przez niektórych polityków i potężne znaczenie zdania mediów przyczyniły się do coraz bardziej negatywnego obrazu muzułmanów a zwłaszcza Arabów wśród ludności Zachodu. 11 września stał się największym szantażem w nowoczesnej historii, zaraz po Holokauscie. Żydzi szantażują Europejczyków z powodu Holokaustu, a teraz Amerykanie mają powód do szantażu Arabów z powodu wydarzeń 11 września.
W wielu źródłach można przeczytać, że ataki 11 wrzesnia a pózniejsza interwencja w Iraku powiązana jest dużymi biznesami Ameryki w krajach Zatoki Perskiej. 30-letni układ, jaki byl zawarty pomiędzy Arabią Saudyjską a Amerykanami dobiegł końca. Irak ma drugie co do wielkości zasoby ropy naftowej.
Nie ma jednoznacznego zdania wśród znawców tematu w Wielkiej Brytanii. Ebrahim Ali powiedział: „Nie sądzę, że zwykli ludzie na Zachodzie są wściekli na społeczności muzułmańskie, chociaż „wsciekły” nie jest odpowiednim słowem. Jeśli jest problem to raczej w integracji społeczeństwa, zwłaszcza dużych fal napływu imigrantów w ostatnich dwóch dziesięcioleciach. Zwykle w społecznościach Zachodu ludzie potrafią się integrować i nie ma wielu problemów. Zaczynaja się wówczas, kiedy rozpoczyna sie rozdrabnienie spraw problematycznych i stawianie warunków”.
John Owen ujął to inaczej: „Nie sądzę, by większość ludzi była otwarta na islamofobię. Chyba, że to już się stało poprzez fałszywą wiarę w wyższość ideologii „judo-chrześcijańskiej”. Wyjątkiem staje się prawicowy ruch syjonistyczno-chrześcijański w Stanach Zjednoczonych, z którego niektórzy członkowie angażują się w tworzenie negatywnych stereotypów świata arabskiego i muzułmańskiego. Słowa liderów Kościoła mogą być bardzo przekonujące dla wiernych, zwłaszcza, gdy mówione są w imieniu Boga”
Wszyscy komentujący zgadzają się, że najlepszym sposobem dla przezwyciężenia problemów, jest edukacja i dialog. Chociaż niektórzy mają zastrzeżenia, co do roli, jaką odgrywają media, których działania mogą przekreślić wszelkie próby naprawy wizerunku muzułmanów i Arabów w świecie Zachodu.
Źródło: GulfNews.com
Serwis BiznesDubaj.pl jest własnością 2WAYS sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie tekstów bez zgody redakcji jest zabronione.
Kontakt z redakcją: info@biznesdubaj.pl +48 600 433 500, +48 22 243 49 78