Perły z Zatoki Perskiej

Proste piękno pereł od wieków fascynuje i pobudza wyobraźnię. Na temat ich pochodzenia krąży wiele legend – łzy aniołów, czy też dzieci zrodzone ze spotkania tęczy i oceanu brzmią z pewnością baśniowo. Te mieniące się kuleczki zaklęte w szczelnie zamkniętej muszli mają w sobie jakiś czar, ślad przygody i odrobinę tajemnicy. Ich magia uwodzi do tego stopnia, że znajdują się śmiałkowie gotowi nurkować z koszami w głębiach oceanu byle tylko je zdobyć.

Połowy pereł odbywają się między innymi w Zatoce Perskiej, która stanowi jeden z najważniejszych obszarów ich eksploatacji i właśnie z niej, według danych Wikipedii, pochodzi 7/8 produkcji światowej. Wzdłuż całego Półwyspu Arabskiego znajdują się ławice, lecz najważniejsze ciągną się w Zatoce Perskiej u wybrzeży wysp Bahrajn. Perły, jakie można tam dostać są barwy białokremowej i różowej, zwykle wielkości około 12 gramów.

 

 
Na przełomie ubiegłego stulecia, Zjednoczone Emiraty Arabskie cieszyły się reputacją dostawcy jednych z najlepszych naturalnych pereł na świecie. Arabskie perły zawdzięczają swoją unikalną urodę specyficznym warunkom naturalnym, jakie spotykane są w Zatoce Perskiej – odpowiedni kształt dna morskiego, temperatura i stosunkowa płytkość wody sprzyjają ich hodowli.

 

Jeszcze sto lat temu, poławiacze pereł stanowili nieodłączny element Dubaju oraz innych państw Zatoki Perskiej. Tradycyjne wyławianie było bardzo ryzykowne, ale też niezwykle zyskowne. Niektóre źródła z tamtego okresu wskazują, że w Bombaju za gram pereł można było dostać 320 gramów złota, czy nawet 7,7 kg srebra. Poza tym, zawód poławiacza miał w sobie też coś z romantycznego mitu i cieszył się szacunkiem społeczeństwa. Jednak taka praca wiązała się z ciągłym ryzykiem, za nurkowanie na głębokościach można było zapłacić własnym życiem. Niewielu z poławiaczy dożywało 40 lat.

W latach ’40 ubiegłego wieku, połowem pereł zajmowało się ok. 80.000 mężczyzn, a ich dochody miały ogromny wpływ na poziom PKB. Wtedy już od 20 lat prowadzono hodowlę pereł, a połowy zmieniły swój charakter na przemysłowy. Jednak ten boom nie miał potrwać długo, bo zaledwie do lat ’60 – wtedy to właśnie perły musiały usunąć się w cień na rzecz ropy naftowej i płynących z niej ogromnych korzyści.

Obecnie, władze Dubaju chcą powrócić do dawnej tradycji. W 2008 roku, Dubai Multi Commodities Center (DMCC) - organizacja zajmująca się kształtowaniem rynku w Dubaju, której jednym z zadań jest jego promocja, ogłosiła nowy projekt „Pearls of Arabia”, który ma za zadanie wykorzystać potencjał turystyczny drzemiący w perłach emiratu. Plany przewidują powstanie centrum rozrywki i edukacji, które będzie pierwszym etapem do odnowienia dawnego zwyczaju wyławiania pereł.

Gaiti Rabbani z DMCC powiedział, że perły stanowią unikatowy rodzaj związku pomiędzy człowiekiem, a przyrodą. Ich historia jest piękna i mamy obowiązek ją przypomnieć, a stworzenie centrum „Pearls of Arabia” będzie pierwszym krokiem ku temu.

Współczesna wersja ma się jednak różnić od tradycyjnych połowów. „Pearls of Arabia” nie ma na celu odtworzenia handlu w starym stylu. „Będzie to handlowy ośrodek w nowoczesnej odsłonie”- powiedział Gaiti Rabbani, dyrektor wykonawczy ds. kamieni szlachetnych i pereł w DMCC.

Emirat ma rozwinięty rynek zbytu metali i kamieni szlachetnych. Istnieje ponad 850 placówek sprzedających biżuterię – centra handlowe, Gold Souk, czy też niezależni kupcy na High Streets. Rynek biżuterii szacowany jest na 3 miliardy dolarów (roczne obroty samego złota wynoszą około 106 ton). 90 procent turystów przybywających do Dubaju wyjeżdża z zakupioną biżuterią, a średnia sprzedaż na głowę mieszkańca jest najwyższą na całym świecie i wynosi 2.500 dolarów. Dubaj słynie już ze swoich zdolności w handlu złotem i diamentami. Teraz przyszedł czas na perły.

„Pearls od Arabia” będzie się znajdować na „Antarctica” - jednej ze sztucznych wysp kompleksu The World. Centrum ma odzwierciedlać postęp, jaki dokonał się w Dubaju, a także odnowić historyczne dziedzictwo regionu i odtworzyć starożytny Jedwabny szlak. Nowoczesność w wersji arabskiej nie odcina się od korzeni tradycji, a wręcz przeciwnie, potrafi ją efektywnie wykorzystać, nie tylko jako centrum biznesu, lecz także jako atrakcję turystyczną skierowaną do 15 mln turystów. „Projekt ten jest początkiem planu przywrócenia dawnej pozycji Dubaju, które kiedyś było jednym z głównych ośrodków światowego handlu perłą" – mówili przedstawiciele DMCC.

Na powierzchni 6.000 metrów kwadratowych „Pearls of Arabia” będzie się znajdować centrum kulturowe o tematyce pereł, teatr oraz galerie. Nie zabraknie oczywiście butików i restauracji z owocami morza. Dubaj zaprosi do współpracy czołowe międzynarodowe firmy z branży, które będą otwierały swoje sklepy w ośrodku, między innymi Paspaley Pearling Co Pty Ltd., jedną z najbardziej znanych firm zajmujących się perłami. „

To bardzo dobrze, że Dubaj znowu poważnie myśli o handlu perłami. Mamy zaszczyt, że możemy współpracować z dawnym ośrodkiem wydobywania pereł, który zawsze odznaczał się wysoką jakością produktów” – mówił Nicholas Paspaley, prezes Paspaley Pearling.

DMCC chce wprowadzić także jednolitą certyfikację dla pereł, w oparciu o parametry jakości, które miałoby być uznawane na całym świecie. Takie poświadczenie zostanie opracowane w celu zwiększenia zaufania w międzynarodowym handlu perłami, jak i w Dubaju. Certyfikaty wydawane przez emirat byłyby oficjalnie drukowane przez Rząd Dubaju, a nazwa Dubaj zostałaby znów uznana jako cecha perłowej jakości.

Zwiedzający „Pearl of Arabia” na wyspę dostaną się za pomocą promów, które mają kursować pomiędzy 300 wyspami archipelagu The World. Otwarcie centrum przewiduje się już pod koniec 2010 roku.

Źródła: www.raylier.com, www.uaeinteract.com, www.gulfnews.com

 

 

Serwis BiznesDubaj.pl jest własnością 2WAYS sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie tekstów bez zgody redakcji jest zabronione.

Kontakt z redakcją: info@biznesdubaj.pl +48 600 433 500, +48 22 243 49 78